
Ten tekst nie musia³ tu trafiaæ, próbowali¶my tego unikn±æ przymykaj±c oko na kolejne "nie¶wie¿e" zakupy z "Magdusi" poprzestaj±c na cierpliwym odnoszeniu ich z powrotem do sklepu.
Niestety po kilkunastu razach kiedy siê to zdarzy³o, uznali¶my, ¿e warto uprzedziæ pozostalych klientów.
Po raz kolejny jako kobieta ciê¿arna narazilam swoje zdrowie szykuj±c posi³ek z przeterminowanych skladników, zdarza siê to tak¿e notorycznie mojemu mê¿owi i znajomym.
Dzisiaj nawet zosta³a nam wyjawniona tajemnica chleba, którego ¶wie¿o¶æ pozostawia sobie wiele do ¿yczenia, ¿e ¶wie¿e bochenki, owszem, s± w sklepie na sk³adzie, "na górze" i czekaj± a¿ stare zostan± wykupione.
Kaszanka, tylko za funta, okaza³a siê byæ przeterminowana o kilka dni i po usma¿eniu wyda³a z siebie odór zgni³ego miêsa. Có¿, najwyra¼niej daty klienci powinni sprawdzaæ sami. Pan obsluguj±cy wyja¶ni³, ¿e stara kaszanka jest sprzedawana poniewa¿ nie zd±¿y³ jej jeszcze wymienic na ¶wie¿±.
To samo dotyczy³o ¿ó³tego sera, kie³_base_k i wielu zakupionych przeze mnie bochenków chleba, pokrytych bia³± b±d¼ zielon± ple¶ni±.
Przyznam szczerze, ¿e g³ównym powodem dla którego nie zrezygnowali¶my wcze¶niej z zakupów w "Magdusi" by³a ¶wietna lokalizacja sklepu, obecnie najbli¿szego Hove dystrybutora polskich produktów.
Obs³uga zawsze przemi³a, otacza klientów naprawdê przyjazn± atmosfer±, szkoda, ¿e pierwszy w Brighton polski sklep traci klientów...
Edytowany przez: Gilewska, w: 2008/06/26 10:37