| Zaczynają upadać polskie sklepy |
|
| Wpisał: Gilewska | |
|
Czyżby miał nastąpić kryzys dla polskich sklepów? Narazie w Brighton nie ma jeszcze takiej obawy ale w innych miastach... Dwaj przedsiębiorcy, którzy swego czasu otworzyli pierwszy polski sklep w Lakenham, teraz go zamykają. Twierdzą, ze nie przynosi dochodów po tym jak setki Polaków opuściło Wielką Brytanię. Piotr Brzozowski i Bartosz Ociepka, obaj po 31 lat, przyjechali do Wielkiej Brytanii trzy lata temu. W zeszłym roku,w maju, założyli polski sklep na Hall Road w Lakenham. W sklepie można było dostać ok. 400 polskich produktów. Zakupy w sklepie robiło ok. 5 tys. emigrantów ze wschodniej Europy, ale także Brytyjczycy. Po 13 miesiącach prowadzenia działalności postanowili jednak sprzedać polski biznes. Na taką decyzję złożyło się kilka czynników : masowy powrót Polaków do kraju, niepewność na rynku, konkurencja ze strony supermarketów, które często same posiadają w ofercie polskie produkty. Delikatesy kupił taksówkarz, Michael Walentynowicz, który nadal zamierza sprzedawać polskie produkty.
-Wielu Polaków wróciło do Polski. Mieliśmy silnych konkurentów, np. Tesco, w którym można kupić polskie produkty. Poza tym sytuacja pogorszyła się. Ludzie mają teraz mniej pieniędzy. – mówi Piotr Brzozowski. – Nowy właściciel będzie teraz sprzedawał zarówno polskie jak i angielskie produkty. Szkoda, że nie zarobiliśmy, aż tyle na tym biznesie ile bym chciał, ale nie żałuję. To był naprawdę cudowny czas, dla mnie bezcenne doświadczenie. Poza tym poznałem wielu wspaniałych ludzi.
źródło: mojawyspa.co.uk |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


